|
|
| | | |
2008-04-22 16:06
Winx kontra witch c.d
Mecz rozegrany. Nasz recenzent opisał go następująco: Godzinę przed meczem obie drużyny zebrały się w przeciwległych szatniach.Trenerem Winx była Faragonda a witch babcia Hay lin (wiecie , ta stara) po 20 minutach wyszły na salę gdzie powitały ich tłumy fanów i kibiców. Wśród nich byli także chłopcy z winx i Witch. Ich nastawienie do siebie wbrew wszelkim pozorom było pozytywne - komentowali ostatnio rozegrane mistrzostwa magix w krokieta. Gra rozpoczęła się punktualnie o 8:00. Przez pierwsze 15 minut prowadził Witch, lecz po dzikim serwie Muzy sytuacja diametralnie uległa zmianie. Muza wypuściła na światło dzienne swój temperament i odpierała wszystkie ataki , blokowała wszystkie piłki i zdobywała z dziką satysfakcją następne punkty. Riven nie był oczywiście temu obojętny , wskoczył na barierkę i wykonał taniec żurawia . Jak komentują jego koledzy (którzy po tańcu żurawia już się nie przyznają do znajomości z Rivenem) uczynił to z radości . Połowa meczu rozegrała się na korzyść winx ale niestety podczas biegu do piłki "dzika" Muza wpadła na Stellę wpatrzoną w swoje paznokcie i runęła jak długa na podłogę. Kontuzjowana zeszła z boiska a zastąpiła ją Icy. W.i.t.c.h nadrabiało stratę dzięki Cornelii , która od zawsze trenowała siatkówkę. Rozległ się gwizdek i obie trenerki zgłosiły chęć zmiany graczy. Na miejsce Flory , która nie do końca wiedziała gdzie jest weszła Darcy a na miejsce Tecny która się zmęczyła ( za dużo netu) miała początkowo wejść Stormy No ale Jak to zwykle bywa ze Stormy ..zgubiła się. Icy wściekła poszła jej poszukać. Zastała ją płaczącą w przebierlni. -co się stało? - zapytała Icy. - Bo ja chlip.. nie umiem zawiązać buta.. - Ty kretynko! one są na rzepy , daj pomogę ci raz , raz! - krzyknęła Icy poczym pomogła Stormy założyć buty i za rękę poprowadziła ją na salę. W drużynie witch na miejsce Irmy - która w ostatnim czasie przytyła i ma problemy z kondycją weszła Elyon. Dotychczas prowadził winx ale od czasu wejścia Stormy na boisko dziewczyny zaczęły szybko tracić punkty. Piłka odbijała się od Stormy jak od słupa telegraficznego a ona biedna nie wiedziała o co chodzi , i "czemu wszyscy na nią krzyczą".Darcy z wściekłości zaczęła odpijać piłkę głową i o dziwo to przynosiło sukces. 10 minut do końca kiedy mecz przerwał przeokrutny wrzask Stelli: - aaaaaaaaaaaaa!!!!!! Ja mam grać o to???? !!!- wrzasnęła w stronę Bloom wskazując na żółte buty. - To są gumowe kalosze a nie piękne buciki , o których z takim zapałem opowiadałaś. Nie gadam z tobą Bloom I tymi słowami Stella pożegnała zgromadzonych. Wtedy Cornelia spojrzała na buty i krzyknęła do Will: - Ty chyba żartujesz! Spociłam swoją koszulkę żeby grać o gumowe kalosze? - rzuciła Cornelia poczym pobiegła za Stellą. Zdenerwowana Stella wyszła z szatni i zmierzała przez boisko na przystanek autobusowy. Wtedy Cornelia ją dogoniła : - Stella czekaj! Nie podzielam zdania Will , nie jesteście chude i nie macie krzywych nóg i koślawych oczu. oooo , jaka fajna torba pokaż! - Kupiłam w "torbexie" , firmowa. - odrzekła dumnie Stella. Dziewczyny znalazły wspólny język i razem ruszyły w kierunku autobusu. Stella nieomieszkała pochwalić się też nowonabytym perfumem "pachysmak" Na dalsze rewelacje nie trzeba było długo czekać. Flora siedząca na ławce rezerwowych podeszła do Irmy , z którą od jakiegoś czasu wysyłała sygnały migowe: - Wiesz Irma , to okrutne ,że twoja drużyna stwierdziła ,że jesteś gruba i nie masz kondycji. Masz za to śliczną buzię :) Na Irmę to podziałało i razem z Florą opuściła salę gimnastyczną. dalej
Napisz komentarz
Nie ma jeszcze komentarzy do tej notki. Dopisz się jako pierwszy.
| | | | |
|
| | | |
Jestem Weronika potocznie wera werka jak chcesz tylko nie wero!
| | | | |
| | | |
super blog
| | | | |
|